Aktualności

List otwarty brytyjskich lekarzy: Zdrowie i bezpieczeństwo Wi-Fi (bezprzewodowego dostępu do Internetu) i telefonów komórkowych.

Pragniemy podkreślić nasze zaniepokojenie w sprawie bezpieczeństwa działania promieniowania mikrofalowego z technologii bezprzewodowej, zwłaszcza dla grup szczególnie narażonych, takich jak dzieci, kobiety w ciąży, osoby starsze i osoby z zaburzeniami zdrowia.
Rośnie obawa, że chroniczne (długotrwałe) narażenie na promieniowanie o częstotliwości radiowej / mikrofalowej z bezprzewodowych technologii powoduje uszkodzenia, szczególnie uszkodzenia genetyczne, uszkodzenia funkcji poznawczych, raka i zmniejszenie płodności.
Znane są już dowody na związek między używaniem telefonów komórkowych a rakiem mózgu. Zostało to uznane przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem (IARC) – zespół znakomitych naukowców, który w 2011 roku sklasyfikował promieniowanie o częstotliwości radiowej jako „prawdopodobnie rakotwórcze”.
Co więcej, lekarze napotykają znaczną i rosnącą liczbę osób prezentujących szereg ostrych (krótkotrwałych) objawów spowodowanych bezprzewodowym promieniowaniem, w tym bóle głowy, kołatanie serca, wysypka, zmęczenie, zaburzenia snu, alergie, problemy z pamięcią i koncentracją.
Międzynarodowe agencje medyczne uznały dowody na szkodliwość (patrz załączony wykaz), ale może potrwać wiele lat, zanim te orzeczenia znajdą odzwierciedlenie w polityce zdrowia publicznego.
Ta kontrowersja jest powszechną cechą naukowego zrozumienia, gdy narażenia środowiskowe są nowe.
Z nowymi technologiami i substancjami często wiąże się konflikt naukowy, który może trwać kilka dziesięcioleci, zanim osiągnięte zostanie porozumienie. Naciski komercyjne często opóźniają akceptację zagrożeń dla zdrowia, nawet jeśli dowody naukowe są przekonujące. W przypadku tytoniu, azbestu, promieni X i benzyny ołowiowej, na przykład, zajęło to kilkadziesiąt lat zanim szkody zostały ustalone i zaakceptowane przez agencje ochrony zdrowia, a podczas tych lat, miliony ludzi zachorowało i zmarło w wyniku tego opóźnienia. Teraz, mimo dowodów szkodliwości, technologia bezprzewodowa jest szeroko wdrażana.
Wzywamy agencje zdrowia i społeczeństwo do podjęcia natychmiastowych działań w celu zmniejszenia narażenia na promieniowanie o częstotliwości radiowej / mikrofalowej.
Jest to szczególnie ważne w przypadku dzieci, które są fizjologicznie bardziej podatne na tę ekspozycję, a nad którymi obowiązek pilnowania mają dorośli. Zdrowie dzieci należy umieścić ponad wygodami i korzyściami handlowymi. Dzieci nie powinny używać telefonów komórkowych, z wyjątkiem nagłych przypadków, WiFi należy zastąpić alternatywnym internetem przewodowym w szkołach i innych placówkach, gdzie dzieci spędzają dużo czasu.

Z poważaniem

Dr Elizabeth Evans MA (Cantab), MBBS (Lond), DRCOG –
Lekarz Dr Damian Downing MBBS, MSB – Prezes BSEM
Dr Andrew Tresidder MRCGP (1989), MBBS (Lond) –
Lekarz Dr Elena Toma MD – Psychiatra
Dr Erica Mallery Blythe BM – Lekarz
Dr Joan Kinder MA, MBBChir(Cantab), MRCPCH – emerytowany Konsultant Pediatryczny
Dr Elizabeth Cullen MBBCh BAO MSc PhD – Lekarz
Dr Sarah Myhill MBBS – Lekarz Ogólny (GP)
Dr Philip Michael MBBCh BAO DCH MICGP –
Lekarz Dr Dee Marshall MBBS, MFHom – Lekarz
Dr Shideh Pouria MBBS, BSc, MRCP – Lekarz
Dr Charles Forsyth MBBS, FFHom – Lekarz
Dr Rodney Adeniyi-Jones LRCP&SI, MRCP –
Lekarz Dr Zac Cox BDS – Dentysta
Dr Jenny Goodman MA, MBChB – Naturoterapeuta
(BCM SSITA London WC1N 3XX  www.ssita.org.uk)

Orzeczenia międzynarodowe:

  1. W 2011 r panel naukowy Światowej Organizacji Zdrowia, Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC), oceniła wszystkie dowody na kancerogenezę (nowotworzenie) i zaklasyfikowała promieniowanie elektromagnetyczne z telefonów komórkowych i Wi-Fi jako czynnik potencjalnie rakotwórczy (klasa 2B).
  2. Rada Europy wezwała państwa członkowskie do podjęcia działań w celu zmniejszenia narażenia na działanie pól elektromagnetycznych i dała pierwszeństwo przewodowym połączeniom internetowych dla dzieci, zwłaszcza w szkołach i klasach. Zgromadzenie Parlamentarne oznajmiło, że „Zgromadzenie wyraża ubolewanie, że pomimo wezwania do przestrzegania zasady ostrożności i mimo wszelkich zaleceń, deklaracji i wielu biegłych i legislacyjnych postępów, nadal jest brak reakcji na znane lub nowe środowiskowe i zdrowotne ryzyko i systematyczne opóźnienia w przyjmowaniu i wdrażaniu skutecznych środków zapobiegawczych. Oczekiwanie na niezbite dowody naukowe i kliniczne przed podjęciem działań, aby zapobiec dobrze znanym zagrożeniom, mogą doprowadzić do poniesienia bardzo wysokich kosztów: zdrowotnych i ekonomicznych, jak miało to miejsce w przypadku azbestu, benzyny ołowiowej i tytoniu.”
  3. Raport BioInitiative, zaktualizowany w 2012 roku przez 29 naukowców, stwierdza, że efekty biologiczne są jasno określone i występują na bardzo niskich poziomach narażenia na działanie pól elektromagnetycznych i promieniowania radiowego po zaledwie kilku minutach ekspozycji z masztu telefonii komórkowej (wieże gsm), Wi-Fi, oraz wireless utility ‘smart’ meters (to takie„mądre” urządzonka, dzięki którym nie trzeba wchodzić do mieszkania, by spisać licznik, bo to urządzenie robi to na odległość – czyta pomiar z licznika za pomocą technologii bezprzewodowej).
  4. Amerykańska Akademia Medycyny Środowiskowej stwierdziła w 2012 w Position Paper, że „Wiele badań potwierdziło korelacje ekspozycji na fale radiowe z chorobami takimi jak rak, choroby układu nerwowego, zaburzenia rozrodcze, zaburzenia układu odpornościowego i nadwrażliwość elektromagnetyczną”
  5. Międzynarodowe Stowarzyszenie    Lekarzy    na    rzecz    środowiska    (ISDE)    i    Irlandzkie Stowarzyszenie Lekarzy Środowiska (IDEA) oznajmiają, że „są wystarczające dowody naukowe uzasadniające bardziej rygorystyczną kontrolę poziomu i rozmieszczenia promieniowania elektromagnetycznego [EMR]. Wspólne oświadczenie i zalecenia są częścią wezwania ekspertów medycznych i naukowych na rzecz bezpiecznych technologii w szkołach.”
  6. Raport Bezpieczne Szkoły 2012 zawiera wypowiedzi różnych lekarzy i stowarzyszeń medycznych podnoszące obawy narażenia dzieci na działanie pól elektromagnetycznych z Wi-Fi i innych technologii bezprzewodowych.
    (źródło: http://wifiinschools.org.uk/resources/safeschools2012.pdf )

Obowiązuje już tzw. megaustawa cyfrowa – to szansa na telekomunikacyjny skok.

W piątek 1 lipca weszła w życie ustawa z dnia 9 czerwca 2016 roku o zmianie ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych oraz niektórych innych ustaw, czyli przygotowany przez Ministerstwo Cyfryzacji pakiet rozwiązań zwany potocznie Megaustawą. Nowelizacja ma przynieść wiele zmian, m.in. przyspieszyć proces budowy nowoczesnej infrastruktury telekomunikacyjnej

Nowelizacja ma przynieść wiele zmian, m.in. przyspieszyć proces budowy nowoczesnej infrastruktury telekomunikacyjnej poprzez możliwość wykorzystania przez przedsiębiorcę telekomunikacyjnego istniejącej już infrastruktury technicznej przy wykonaniu swojej inwestycji, co istotnie zmniejszy koszty jej realizacji; doprecyzować zasady dostępu do nieruchomości i budynków w celu wykonania instalacji telekomunikacyjnej oraz ułatwić dostęp do specyficznych kategorii nieruchomości jak np. grunty lasów państwowych.

Kolejny bardzo ważny aspekt to wprowadzenie obowiązku wyposażenia w instalację telekomunikacyjną budynku wielorodzinnego, zamieszkania zbiorowego lub użyteczności publicznej, jeżeli poddawany jest on przebudowie, nadbudowie lub rozbudowie czy skrócenie procedury umieszczania w pasie drogowym nadających się do tego elementów sieci telekomunikacyjnej.

Sporo emocji wzbudzała również nowelizacja w przepisach dotyczących emisji pola elektromagnetycznego przez stacje bazowe telefonii komórkowej poprzez m.in.: wprowadzenie obowiązku przeprowadzenia – na uzasadniony wniosek jednostki samorządu terytorialnego – przez wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska, kontroli w zakresie poziomów pola elektromagnetycznego emitowanego z instalacji radiokomunikacyjnych. Możliwe będzie zawnioskowanie o przeprowadzenie kontroli ad hoc, nawet jeżeli nie została ona z góry zaplanowana. Zniesiono również obowiązek informowania operatora telekomunikacyjnego z wyprzedzeniem o planowanej kontroli poziomów pola elektromagnetycznego ze stacji bazowej.

Już podczas kwietniowego wydarzenia „Gazety Bankowej” – konferencji „Techno Biznes 2016”, minister cyfryzacji Anna Streżyńska dużo mówiła o konieczności zmian i walce, jaką stoczyła, by nowelizacja w chwili obecnej mogła wejść w życie. Według niej niechęć wielu środowisk do tzw. „Megaustawy” wynikał przede wszystkim ze strachu i niewiedzy. W krótkim wywiadzie powiedziała: – „Nieuzasadniony strach przed promieniowaniem elektromagnetycznym wynika w olbrzymiej mierze z niewiedzy. Mieliśmy wiele lat na to, by pokazać, że Polska zachowała bardzo restrykcyjne normy w stosunku do krajów Europy. Mamy nowoczesne technologie, które u nas bardzo szybko się rozwijają, szybciej niż technologie tradycyjne. Zaniedbaliśmy przekaz, oczywiście my -administracja, ale także przede wszystkim operatorzy komórkowi, którzy lekceważąco podchodzili do sygnalizowanych już wcześniej obaw grup społecznych, całych społeczności miejskich i wiejskich. Dzięki współpracy z instytucjami, które zostały wskazane przez samych obywateli jako wiarygodne, do których oni mają zaufanie, możemy pokazać, co trzeba zrobić, by jeszcze bezpieczniej używać usług komórkowych, w jaki sposób chronić się przed promieniowaniem elektromagnetycznym, znacznie silniejszym z innych urządzeń niż urządzenia komórkowe, np. z urządzeń domowych, codziennego użytku. Stały monitoring promieniowania jest konieczny, abyśmy byli w kraju bezpieczni i dobrze poinformowani.”

(źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/27243-obowiazuje-juz-tzw-megaustawa-cyfrowa-to-szansa-na-telekomunikacyjny-skok)

Resort cyfryzacji idzie na ostre starcie z operatorami telekomunikacyjnymi. Pod wpływem ekologów forsuje przepisy, które utrudnią rozbudowę sieci komórkowych.

Specjalny instytut do badania zagrożenia promieniowaniem elektromagnetycznym, ustawa o zdrowiu publicznym, która ma zaostrzyć zasady rozbudowywania sieci komórkowych, a w pierwszej kolejności wycofanie z przepisów właśnie procedowanej megaustawy ułatwień dla inwestycji komórkowych – takie zmiany wywalczyły organizacje walczące z „elektrosmogiem”, czyli silnym promieniowaniem elektromagnetycznym (PEM).

Plany resortu cyfryzacji budzą niezadowolenie operatorów. Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji w piśmie, które wysłała do posłów pracujących nad megaustawą, pisze ostro: „Z całą stanowczością sprzeciwiamy się wykreśleniu z projektu przepisów, które regulują prowadzenie inwestycji w sieci telekomunikacyjne. Z bliżej nieokreślonych przyczyn ustawodawca wycofuje się z wprowadzenia do porządku prawnego przepisów mających na celu likwidację barier inwestycyjnych w sieci zapewniające użytkownikom końcowym dostęp do nowoczesnych usług telekomunikacyjnych”.

Te „bliżej nieokreślone przyczyny” to właśnie protesty kilku instytucji, które ze swoimi obawami dotarły do Kancelarii Prezydenta i za jej pośrednictwem udało im się przekonać rząd do swoich racji. Po spotkaniach w Kancelarii Prezydenta szefowa Ministerstwa Cyfryzacji Anna Streżyńska zdecydowała, że z nowelizacji ustawy, nad którą właśnie pracuje Sejm, zostanie wyrzucony art. 6. To jego zapisy miały uprościć procedury lokowania stacji bazowych.

Nowa ustawa o zdrowiu publicznym mieszkańców ma wzmocnić zasady kontroli nad emisjami elektromagnetycznymi z instalacji radiokomunikacyjnych. Pierwsze jej założenia już są znane. – Zapewnimy lepszą kontrolę mieszkańców nad procesami inwestycyjnymi, zarówno poprzez zobowiązanie samorządów do publikowania informacji o planowanych inwestycjach telekomunikacyjnych, jak i poprzez rozszerzenie o organizacje społeczne kręgu podmiotów, które mogą wnioskować do służb ochrony środowiska o kontrolę promieniowania – mówi minister cyfryzacji. – Równolegle musi być przeprowadzona porządna kampania informacyjna i dlatego chcemy powołać niezależną, niefinansowaną przez któregokolwiek gracza rynkowego instytucję badawczą, dzięki czemu zachowa ona całkowitą niezależność – dodaje minister.


W lutym 2015 rząd Francji wprowadził całkowity zakaz używania Wi-Fi w przedszkolach, a w szkołach podstawowych znacząco go ograniczył.

Francja planuje ustawowo ograniczać używanie telefonów komórkowych przez dzieci, a paryskie biblioteki odcięto już od bezprzewodowego internetu.
Francuski sąd w dwóch przypadkach wydał przełomowe orzeczenie, nakazując operatorom telefonii komórkowej rozebrać maszty stojące blisko domów mieszkalnych.

We Francji zakazano jakichkolwiek reklam telefonów komórkowych skierowanych do osób poniżej 12 roku życia, a obecnie trwają prace nad ustawą nakazującą sprzedawanie wszystkich komórek od razu w zestawie ze słuchawkami.


Izraelskie Ministerstwo Edukacji od 2013 roku całkowicie zrezygnowało z sieci bezprzewodowych w szkołach podstawowych.

Izrael: od lipca 2009 roku jest zabroniona sprzedaż instalacji bezprzewodowych sieci WLAN i telefonii komórkowej w budynkach mieszkalnych.


W Kanadzie poza używaniem komórek w szkołach, zabroniono budowę i instalacje w pobliżu szkół stacji bazowych telefonii komórkowej.

W Kanadzie i Rosji także zaleca się ostrożność, a władze Izraela rozważają obecnie możliwość umieszczania na telefonach ostrzeżeń podobnych do tych, jakie drukuje się na paczkach papierosów.

Rząd Niemiec zaleca, by gdy to tylko możliwe, unikać korzystania z Wi-Fi w miejscu pracy i domu.

Rząd Bawarski (Niemcy) zaleca szkołom zrezygnować z WLAN, a w zamian tego instalować sieci komputerowe kablowe (LAN).
Władze Los Angeles nakazały szkołom i uczelniom ograniczyć kontakt uczniów z promieniowaniem Wi-Fi – limit wprowadzony w tym mieście jest o 10 tysięcy razy niższy niż standard przyjęty przez amerykański rząd.

W Brazylii przeprowadzono badania, które potwierdziły, że u 80% osób, które mieszkały w promieniu 500 metrów od jednego z setek masztów telefonii komórkowej zainstalowanych w mieście, wykryto nowotwory: prostaty, piersi, płuc, nerek, wątroby, czyli te które są powiązane z ekspozycją na działanie pól elektromagnetycznych.

Podobne badania dotyczyły powiązania pomiędzy wystawieniem na działanie promieniowania z masztów telefonii komórkowych i przypadkami raka, wykonywano także w San Francisco oraz miastach Austrii, Niemiec i Izraela. Przeprowadzone badanie wykazały podobne wyniki: mieszkając w pewnym zasięgu nadajników telefonii komórkowej zwiększało się ryzyko raka, od dwukrotnie do 121-krotnie w zależności od rodzaju wykrytego nowotworu.
„Im bliżej nadajnika mieszkamy, tym większy jest kontakt z polem elektromagnetycznym” – podkreśla koordynator badania przeprowadzonego w Brazylii – Dr Dode. Zagrożenie wynika ze stałego, ciągłego charakteru działania nadajników – wysyłają pulsujące promieniowanie częstotliwością radiową. Wykazano w wielu badaniach, że to promieniowanie wywołuje szkody biologiczne w ciele (mutacje genetyczne, zaburzenia pamięci, utrudnienia w nauce, zespół nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD), bezsenność, choroby mózgu, zaburzenia równowagi hormonalnej, bezpłodność, demencje, powikłania sercowe) i jest czynnikiem powodującym różnego rodzaju chorób w tym nowotworowych.

 

haslo